Dziecko w Internecie – kontrolować czy nie?

W dzisiejszych czasach telefony, komputery i ogólnie życie w sieci, rozgościło się na dobre. Nie wygląda na to, by miało nas opuścić, a raczej będzie rozwijać się jeszcze bardziej. Wraz z rozwojem Internetu, pojawia się w nim coraz więcej miejsc, na które nasze dzieci nie powinny trafiać. Lista zagrożeń pochodzących z Internetu będzie wciąż rosła i dlatego my, rodzice powinniśmy zwracać uwagę na to, co nasze dziecko w Internecie porabia.

Nikt inny tego za nas nie zrobi, nie przypilnuje go. Sama rozmowa z dzieckiem o tym, co jest dobre, a co złe w wirtualnym świecie, jest oczywiście bardzo ważna, ale może nie wystarczyć. Nasze dzieci interesuje bowiem wszystko co się w nim znajduje i to bardziej niż myślicie. A to co niedozwolone kusi, oj kusi. Więc czemu by nie zajrzeć na „tą, czy tamtą stronę” gdy mama/tata nie widzi? 😉.  Niestety spora część rodziców nie ma najmniejszego pojęcia, co jego dziecko robi na komputerze. Nie kontroluje swojego dziecka w mediach społecznościowych, nie sprawdza z kim  dziecko nawiązuje kontakty. W tym również kontakty przez czaty, które są dołączane do gier internetowych. Często rodzice nie zdają sobie sprawy, ile godzin ich dziecko spędza przed telewizorem czy telefonem. Nie przywiązują do tego istotnej roli. Po prostu czas sobie płynie, w domu jest cisza i spokój, bo dziecko jest zajęte sobą, a my mamy chwilę dla siebie. A gdy nagle zorientujemy, że chyba nasze dziecko zbyt długo dzisiaj siedzi na elektronice, to wtedy wpadamy do niego do pokoju z krzykiem i wyrywamy go nagle z tego co robiło. W takiej sytuacji my jesteśmy nerwowi i dziecko złe. Taka droga nie prowadzi do niczego dobrego.

Twoje Dziecko w Internecie

Dziecko w Internecie – świadoma kontrola rodzicielska

Tylko świadomy rodzic potrafi poprowadzić swoje dziecko w Internecie tak, by dziecko faktycznie zrozumiało w jaki sposób powinno ono z niego korzystać. Wprowadzenie i przestrzeganie przez rodzica konkretnych zasad jest tu jak najbardziej potrzebne. I nie chodzi tu o odcięcie dziecka od korzystania z elektroniki, bo to tylko je zbuntuje. Ale to pewnie każdy wie 😉.  Dziecko potrzebuje kontaktu z tym „światem”, by nie być wyobcowanym. Ale pilnuj i wpajaj temu młodemu człowiekowi, że Internet nie jest zabawką i powinien go używać do konkretnych celów i w ograniczonym czasie.

Nasze dzieci posiadają już swoje telefony. Od początku, gdy tylko je dostali, nie łatwym zadaniem było nauczenie ich, jak z nich poprawnie korzystać… By sami zauważali granicę między rzeczywistością a światem wirtualnym. Pierwszą zasadą, która została u nas wprowadzona było wyznaczenie czasu korzystania ogólnie z elektroniki w domu (dotyczyło to korzystania z telefonu, komputera i telewizora). Dzieciaki miały nauczyć się tak dysponować czasem, by w wyznaczonym czasie zrobiły wszystko co potrzebują w tej sieci zrobić.

 

Odgórnie zarządziliśmy, że nie mają prawa rozmawiać w żadnych czatach, a gry jakie instalują na swoich telefonach muszą być akceptowane przez nas.

 

U starszej córki doszły dodatkowo przeróżne media społecznościowe typu Facebook, Instagram czy Musica’ly i tu wyraziliśmy na nie zgodę pod warunkiem całkowitego kontrolowania przez nas treści jakie wrzuca i znajomości jakie zawiera. Dziecko – nastolatek, ma ogromną ochotę zawierania nowych znajomości, a przez internet jest to sporo łatwiejsze. I niby może sobie zdawać sprawę z tego, że po drugiej stronie może być ktoś, kim ta osoba wcale nie jest, ale ciekawość rozmowy z nową osobą będzie większa i wygra ona nad rozumem. Pamiętajcie, nastolatek to dalej dziecko. A do tego z burzą hormonów 😉. Tak więc nad kontami naszego dziecka na portalach społecznościowych powinniśmy czuwać i dziecko powinno mieć tego świadomość.

Dziecko w Internecie

Powinniśmy również kontrolować gry, w jakie gra nasze dziecko. Powinny być odpowiednie do wieku i nie ma zmiłuj, gdy nasz syn prosi o gry, w których dozwolony wiek to +18, tylko dlatego, że JEGO KOLEDZY W TO GRAJĄ. Nie i koniec. Przyjdzie czas, że i on w nie zagra, a na razie nie widzę takiej potrzeby. Po coś te wyznaczniki w kryterium wiekowym są, ale rodzice niestety zazwyczaj nie zwracają na to uwagi i mówią „a to tylko strzelanka”. Jednak polecam bardziej interesować się treścią gier waszych dzieci 😊.

fot. Glenn Carstens-Peters

Jeśli jednak jesteś rodzicem, który nie ma czasu pilnować swoich dzieci, bądź masz starsze dzieci, które wiadomo jak lubią rady dorosłych, bardzo polecam zapoznanie się z aplikacją ESET Parental Control. Umożliwia ona dziecku czy nawet nastolatkowi bezpieczne poruszanie się po wirtualnym świecie, pod nadzorem rodzica, ale bez nadmiernej kontroli. My zainstalowaliśmy tą aplikację, by dla was ją sprawdzić i gorąco ją polecam. Już za kilka dni napiszę o niej dokładnie i będziecie mogli poznać wszystkie moje przemyślenia na jej temat.

Na koniec chciałabym dodać, że całkowicie jesteśmy za promowaniem zdroworozsądkowego korzystania z telefonów i Internetu 😊. Dlatego też, nasz blog stał się partnerem akcji Twoje dziecko w sieci. Akcja ta ma celu edukację rodziców dzieci w wieku od 5 do 15 lat na temat zagrożeń czyhających na dziecko w Internecie oraz niebezpieczeństw związanych z korzystaniem przez dziecko z tabletu czy smartfona bez kontroli opiekunów. Gorąco polecam wszystkim zapoznanie się z tą akcją.

Podsumowując wpis, chciałabym poprosić cię czytelniku (tak, szczególnie ciebie rodzicu!), byś zastanowił się czy faktycznie odpowiednio pilnujesz swoje dziecko w sieci? Czy na pewno czuwasz nad nim i wiesz co ono robi na telefonie czy komputerze?

A może uważasz, że kontrola rodzicielska nie jest konieczna?

My jesteśmy jak najbardziej za kontrolą rodzicielską w sieci i czujemy się spokojniejsi wiedząc co nasze dzieci w niej robią 🙂 Ale jesteśmy ciekawi też waszych opinii.

 

Dziecko w Internecie – kontrolować czy nie?
5 (100%) 4 głos[ów]
Spodobało Ci się ? Udostępnij innym 🙂
Facebooktwittergoogle_plus