WITAJ SZKOŁO, czyli kilka słów o tym, nad czym rodzice zwykle się nie zastanawiają

Halo, Mamy wrzesień! Nasze dzieci wracają do szkoły! 🙂

Tym razem troszkę później, bo nie 1 a 4 września, więc każdy z rodziców miał te kilka dni więcej na przygotowanie wyprawki szkolnej.

Nowym rokiem szkolnym jestem tak samo podjarana jak moje dzieci, gdyż uwielbiam te świeżutkie zeszyty, książki, notesiki, ołóweczki, gumki, piórniki, długopisy, naklejki i … muszę sobie przerwać to zachwycanie się, bo nigdy nie skończę wymieniać 🙂 W każdym razie sama z wielką chęcią bym powróciła do szkoły, oczywiście głównie dla tej wyprawki.

Ale w dzisiejszym poście chciałabym zwrócić uwagę na coś innego niż przygotowanie wyprawki czy miejsca do nauki dla dziecka. Chciałabym poruszyć temat, nad którym większość rodziców się nie zastanawia, a mianowicie wybór ubezpieczenia szkolnego dla swoich dzieci, czyli tzw. NNW (ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków). Skąd pomysł na taki akurat temat ? Ano z samego życia 🙂 Temat wyprawek szkolnych był już wałkowany miliony razy, a przecież kwestia ubezpieczenia dzieci również jest ważna, a przez większość rodziców bagatelizowana i traktowana wyłącznie jako jeden z dodatkowych kosztów, ponoszonych przy rozpoczęciu każdego nowego roku szkolnego. Omawiając wraz z mężem kwestię nadchodzących wydatków, zeszliśmy na temat m.in. takiego ubezpieczenia naszych dzieciaków. I wydaje mi się, że jest to temat, któremu warto poświęcić kilka słów.

Mnóstwo rodziców nie wie o tym, że to ubezpieczenie NNW nie jest obowiązkowe. Również spora część nauczycieli nie ma tej wiedzy i potem próbują wręcz wymusić na rodzicach by przystąpili do grupowego ubezpieczenia oferowanego przez ubezpieczyciela, który współpracuje ze szkołą.

Czy warto wykupywać dla dzieci ubezpieczenie NNW ?

Oczywiście ubezpieczenie NNW warto posiadać i to jest FAKT. Nieszczęśliwe wypadki chodzą po ludziach, zwłaszcza wśród dzieci, które z reguły do spokojnych istot nie należą 🙂 Warto być więc zabezpieczonym na taką ewentualność, ale W SPOSÓB PRZEMYŚLANY! Nie powinno się ślepo opłacać polisy zaoferowanej w szkole.

Zanim podpiszemy ubezpieczenie oferowane przez szkołę, warto sprawdzić jakie warunki ubezpieczenia są proponowane, tj. na jaką sumę dziecko jest ubezpieczone, jaka kwota odszkodowania jest wypłacana za każdy procent trwałego uszczerbku na zdrowiu, jak wygląda zwrot kosztów leczenia, czy odszkodowanie za pobyt w szpitalu. Pozwoli to uniknąć późniejszego rozczarowania w razie zaistnienia wypadku. Może się też okazać, że samemu znajdziemy ubezpieczenie bardziej dostosowane do naszych potrzeb.

Pamiętajmy, że jest to ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków, a więc od zdarzeń nagłych, w których dziecko doznało uszkodzenia ciała, trwałego rozstroju zdrowia lub zmarło. Ubezpieczeniem tym nie są więc objęte np. choroby, choćby poważne, chyba, że wyraźnie wymieniono je w polisie ubezpieczeniowej. Dziecko nie dostanie też odszkodowania za potłuczenia, skręcenia czy skaleczenia. Dlatego przed zawarciem umowy czytajmy dokładnie jej warunki.

Warto też wiedzieć, że zawarte ubezpieczenie NNW działa przez cały rok, a więc także w wakacje. Co więcej, ochrona ubezpieczeniowa obejmuje nie tylko wypadki w szkole, ale również wypadki w innych miejscach  (w domu, na placu zabaw, a nawet wypadki samochodowe).

Czasami zdarza się, że dziecko posiada kilka polis NNW – w szkole, w klubie piłkarskim itp. W takiej sytuacji odszkodowania można żądać z każdej z tych polis z osobna.

Dobra, wystarczy biadolenia na trudne tematy. Lecę wymyślić coś kreatywnego z dzieciakami, póki nie są jeszcze na dobre pochłonięte nauką 🙂

WITAJ SZKOŁO, czyli kilka słów o tym, nad czym rodzice zwykle się nie zastanawiają
5 (100%) 10 głos[ów]
Spodobało Ci się ? Udostępnij innym 🙂
Facebooktwittergoogle_plus