Historyland czy Podziemia Rynku Głównego – co warto zwiedzić w Krakowie? cz. 1

Jakiś czas temu wybraliśmy się na wycieczkę do Krakowa, by aktywnie spędzić pochmurną i deszczową niedzielę. Plan wyjazdu zakładał przemierzenie Szlaku turystycznego po podziemiach Rynku Głównego w Krakowie oraz wizytę w HistoryLand (dla niewtajemniczonych- są tam makiety historyczne zbudowane z klocków lego). Oczywiście na liście atrakcji znajdowało się również zjedzenie jakiegoś pysznego deseru w kawiarni 🙂

Plan został wykonany i powróciłam do domu pełna nowych wrażeń i obserwacji, którymi chciałabym się z wami podzielić. Nie wszystkie z nich są jednak pozytywne 😉

HISTORYLAND

Wyprawę rozpoczęliśmy od odwiedzin w HistoryLand i to właśnie na nim skupię się w dzisiejszym wpisie.

Wstępne informacje, jakie udało nam się zdobyć na temat tego miejsca naprawdę zachęcały do odwiedzin. Wszystkie portale trąbiły, że jest to miejsce, które pomaga zobaczyć historię wszystkimi zmysłami. Dla uczniów wizyta w HistoryLandzie może być świetnym uzupełnieniem lekcji historii albo sposobem na to, by utrwalić wiedzę i pobudzić szare komórki do jeszcze intensywniejszej pracy(…) – taką informację można uzyskać na stronie obiektu. Dobra reklama 🙂

Ja, matka, która uwielbia zachęcać dzieci do nauki poprzez zabawę, byłam wręcz zafascynowana pomysłem odwiedzenia tego miejsca. W końcu zapowiada się na to, że jest to miejsce w którym możemy złapać trochę wiedzy na temat historii w łatwy i przyjemny sposób. A przecież nauka jest najbardziej efektywna właśnie wtedy, gdy ciekawi, fascynuje i jest atrakcyjna, nieprawdaż? Miałam cichą nadzieję, że moje dzieci po odwiedzeniu tego miejsca będą bardziej ciekawe historii, tego co było kiedyś. Tym bardziej, że oboje lubią klocki  LEGO. Jednak żadnych pozytywnych efektów „po” niestety nie ma.

Czy dzieci były zaciekawione na tyle, by chciały tam wrócić ponownie? Nie sądzę… Być może jest to miejsce dla młodszych dzieci? A może właśnie dla jeszcze starszych? Sama nie wiem. Nasz 8-letni syn bardziej był zainteresowany sklepem z klockami Lego, który znajduje się przed wejściem, niż samym chodzeniem i oglądaniem makiet historycznych. Opowiadania lektora w ogóle go nie ciekawiły. Córka (11 lat) wysłuchała  natomiast wszystkich opowiadań, przeczytała część informacji historycznych na podręcznych tabletach, obejrzała Klasztor jasnogórski w goglach VR, ale stwierdziła, że ogólnie nie było tam wiele ciekawego. Nic, co by spowodowało, że zacznie cieplej myśleć o lekcjach historii 😉

Ja z kolei,  która historii nigdy nie lubiłam, byłam na początku zaciekawiona (zwłaszcza przy Bitwie pod Grunwaldem), ale szybko  zwiedzanie zaczęło mnie nudzić. I tak naprawdę, to za długo byśmy tam nie zostali, gdyby nie mąż 🙂 On chciał wszystko pooglądać i wszystkiego posłuchać. Chyba dlatego, że jego historia interesowała od zawsze.  Więcej rozumiał i chętniej przyglądał się wszystkim budowlom. On „czuł” klimat, my niestety nie.

Trzeba jednak wspomnieć, że miejsce jest ciekawie zaprojektowane, budowle są ładne i na pewno wymagały wielu  miesięcy na wykonanie. Również efekty świetlne wszystko urozmaicają. Ale to jednak za mało, liczyłam na znacznie więcej.

HISTORYLAND – Bitwa pod Grunwaldem

Ta część wystawy poruszyła mnie chyba najbardziej. Jest to ogromna 2-częściowa makieta, prezentująca pole bitwy a nad nią są ekrany, na których przedstawiany jest film związany z tą bitwą.

HISTORYLAND – Jasna Góra

HISTORYLAND – Bitwa pod Oliwą

HistoryLand- Bitwa pod Oliwą HistoryLand- Bitwa pod Oliwą

HISTORYLAND – Makieta Stoczni Gdańskiej

HistoryLand- Stocznia Gdańska HistoryLand- Stocznia Gdańska

Po głębszym przemyśleniu chyba wolałabym wydać te pieniądze na kupno jakiejś gry historycznej, takiej w którą  moglibyśmy wspólnie zagrać w jesienne wieczory, niż pójść tam jeszcze raz. Albo nawet na zestaw klocków LEGO, którymi moglibyśmy coś pobudować.

Miejcie jednak na uwadze, że to jest wyłącznie moje zdanie, z którym wcale nie trzeba się zgadzać. Być może Wam się w HistoryLandzie spodoba. Nie zniechęcam więc do odwiedzenia tego miejsca, a wręcz przeciwnie – zachęcam do odwiedzin, bo jestem ciekawa waszych opinii.

A za kilka dni opiszę wrażenia ze zwiedzania Podziemi Rynku Głównego w Krakowie i wspomnę o jednej kawiarni, którą odwiedziliśmy 🙂

 

Historyland czy Podziemia Rynku Głównego – co warto zwiedzić w Krakowie? cz. 1
5 (100%) 6 głos[ów]
Spodobało Ci się ? Udostępnij innym 🙂
Facebooktwittergoogle_plus